KONKUBINAT A SPRAWY MAJĄTKOWE

  • By:Andrzej Kmieciak
  • 0 Comment

Relacje damsko-męskie coraz częściej przybierają postać nieformalną. Pomiędzy dorosłymi ludźmi powstaje więź faktyczna (intymna, gospodarcza, duchowa), ale nie jest ona małżeństwem, a często również jakimkolwiek innym stanem lub stosunkiem prawnym, do którego można byłoby się odwołać, chcąc ratować swoje zagrożone interesy. Taką więź tworzą n.p. osoby żyjące w konkubinacie. Wszystko jest dobrze, dopóki … jest dobrze.

Nasz bohater, powiedzmy, mężczyzna w średnim wieku, pozostawał w takim bliskim związku z o wiele młodszą od siebie kobietą. Ponieważ łączące ich uczucie było gorące, pan starał się zapewnić swojej wybrance jak najlepsze warunki do życia. Specjalnie dla niej wynajął i opłacał mieszkanie, nie mówiąc o tym, że odnowił je na własny koszt i umeblował. Oprócz tego kupował kobiecie prezenty oraz wypłacał specjalne stypendium, umożliwiające jej kontynuowanie nauki i względną samodzielność finansową. W zamian za to pani miała być dla niego, zawsze pachnąca i służyć nie tylko jako dama do towarzystwa. W taki niepisany ale dorozumiany sposób, który prawnicy nazywają per facta concludentia, wspomniana para zgodnie funkcjonowała przez długi czas, który jednak w pewnym momencie – za jednostronną decyzją kobiety o rozstaniu – po prostu się skończył. Pan poczuł się tym nie tylko bardzo dotknięty (ach, ten męski honor), ale po prostu najzwyczajniej oszukany, albo co najmniej wykorzystany.

Nie potrafiąc się pogodzić z poczynionymi na rzecz byłej wybranki nakładami i wydatkami, nasz bohater postanowił udać się po sprawiedliwość do sądu. We wniesionym powództwie domagał się zasądzenia od niej kwoty kilkudziesięciu tysięcy złotych, wraz z ustawowymi odsetkami, tytułem zwrotu pożyczonych pieniędzy na opłaty za wynajęcie lokalu, jego urządzenie, wyżywienie i kupione jej ubrania. W swojej odpowiedzi na pozew kobieta, pomimo braku spisania jakiejkolwiek umowy z powodem, przyznała, że uzyskała od niego wspomniane korzyści, ale zaprzeczyła, aby miały one charakter pożyczki, do której zwrotu była zobowiązana. Z powodem łączył ją bowiem romans i wszystko co od niego otrzymała, traktowała jako wyraz jego uczuć, a nie jako zobowiązanie do zwrotu czegokolwiek. Nigdy się również nie umawiali, że świadczone na jej rzecz przedmioty, trzeba będzie kiedykolwiek oddać.

Sąd stanął przed nie lada dylematem, jak ocenić twierdzenia zwaśnionych stron, z których każda miała interes w tym, aby mówić nieprawdę. Wychodząc z założenia, że mężczyzna, chociażby z uwagi na swój wiek (kilkakrotnie starszy niż pozwanej) i związane z tym życiowe doświadczenie, z pewnością nie dokonałby przyznanych przez obie strony świadczeń w formie pożyczki – bez uprzedniego nadania jej postaci pisemnej – sąd doszedł do wniosku, że musiał to uczynić pro bono i to z powodów osobistych, podyktowanych silnie przeżywanymi uczuciami wobec młodej, pięknej kobiety. W tym zakresie zatem, powołując się na powszechną wiedzę i doświadczenie życiowe, sąd odmówił wiary powodowi a przyjął za prawdziwą wersję pozwanej, że pozostawała w relacji konkubenckiej z mężczyzną i miała z nim romans. Nie wydaje się bowiem możliwe, aby młoda kobieta sobie to wymyśliła – tym bardziej, że powód był starszy od jej ojca – gdyby faktycznie nie pozostawała z nim w intymnej relacji (sic!).

Ale był też argument formalno-procesowy. Otóż zgodnie z art. 720 § 2 k.c. – w brzmieniu obowiązującym w dacie rzekomej pożyczki – ponieważ umowa pożyczki miała przekraczać kwotę 500 złotych, powinna być stwierdzona pismem. Jest to obowiązek formy pisemnej dla celów dowodowych (ad probationem), co oznacza (art. 74 § 1 k.c. zdanie pierwsze), że w razie jej niezachowania, w toczącym się sporze prawnym nie jest dopuszczalny dowód ze świadków ani nawet z przesłuchania stron na okoliczność zawarcia umowy pożyczki. Ograniczenia te nie mają zastosowania w przypadkach określonych w art. 246 k.p.c. w zw. z art. 74 § 2 k.c., a więc wtedy, gdy:

  1. obie strony wyrażają zgodę na przeprowadzenie dowodów (a pozwana, reprezentowana przez adwokata takiej zgody nie wyraziła);
  2. fakt dokonania czynności prawnej został uprawdopodobniony za pomocą pisma (a nie było żadnego innego pisemnego dowodu na potwierdzenie pożyczki);
  3. przeprowadzenie dowodów uzasadniają szczególne okoliczności sprawy (a takich się sąd nie dopatrzył).

Tak więc w tych okolicznościach, mając na uwadze fundamentalną zasadę postępowania cywilnego, a mianowicie, że ciężar udowodnienia faktu spoczywa na stronie, która z tego chce wywieść skutki prawne (art. 6 k.c.), potwierdzoną treścią art. 232 k.p.c., sąd doszedł do wniosku, że to powód nie udowodnił zasadności swojego roszczenia opartego na rzekomo udzielonej pożyczce i w efekcie proces przegrał. Wyrok się uprawomocnił, pomimo jego zaskarżenia do sądu odwoławczego.

Na koniec, ku przestrodze, wypada zacytować jeszcze inne stanowisko wyrażone przez sąd w tej sprawie:

„Kupowanie przez powoda pozwanej ubrań oraz darowanie telewizora i starej kanapy, co zostało przez [-] przyznane, z uwagi na łączącą wówczas powoda z pozwaną intymną relację, czyni zadość zasadom współżycia społecznego i w związku z tym nie może być podstawą roszczenia o zwrot kwot wydatkowanych na wyżej wskazane cele. Każdy bowiem mężczyzna w mocno średnim wieku, chcąc mieć romans z młodą kobietą i żyć z nią w konkubinacie, musi liczyć się z pewnymi wydatkami, chociażby na drobne upominki do jakich można zaliczyć zakup kobiecie bluzki. Żądanie zwrotu kwot wydatkowanych na upominki w ustalonym przez Sąd stanie faktycznym jest moralnie naganne, a co za tym idzie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i nie może korzystać z ochrony prawnej”.

Hm, ciekawe czy ta reguła dotyczy jedynie mężczyzny w mocno średnim wieku, czy też każdego, bez wyjątku?

Na podstawie uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 21.10.2016 roku, sygn. akt: III Ca 805/16.

Posted in: Prawo Majątkowe

Comments

No Responses to “KONKUBINAT A SPRAWY MAJĄTKOWE”

No comments yet.

Dodaj komentarz